RP501: Paweł Strzelecki - podcast episode cover

RP501: Paweł Strzelecki

Aug 16, 20251 hr 4 min
--:--
--:--
Download Metacast podcast app
Listen to this episode in Metacast mobile app
Don't just listen to podcasts. Learn from them with transcripts, summaries, and chapters for every episode. Skim, search, and bookmark insights. Learn more

Summary

Prowadzący najpierw dzieli się osobistymi wrażeniami z podróży do Australii oraz wiadomościami od słuchaczy, a następnie przechodzi do niezwykłej historii Pawła Edmunda Strzeleckiego. Dowiesz się o jego przygodach w Ameryce i na Pacyfiku, eksploracjach Australii i Tasmanii, w tym o odkryciu złota i nazwaniu Góry Kościuszki. Odcinek podkreśla również jego kluczową pracę humanitarną podczas Wielkiego Głodu w Irlandii i trwałe dziedzictwo.

Episode description

In this special episode of the Learn Real Polish podcast, we will talk about a fascinating figure from Polish history — Paweł Strzelecki. He was an explorer, geographer, and philanthropist, whose adventures took him to the far corners of the world. In today’s episode, I’ll share the story of his travels, his discoveries in Australia, and his work helping those in need. This is not only a history lesson, but also an inspiring tale about curiosity, courage, and making a difference. As always, I’ll use clear and simple Polish to help you understand and learn new vocabulary. Premium members can read the full transcript in Polish at realpolish.pl


The post ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠RP501: Paweł Strzelecki⁠⁠⁠⁠ appeared first on ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠realpolish.pl

Transcript

Powitanie i Podziękowania za 500 Odcinków

RealPolish.p Piotr. gdzie możecie Витам! Cześć moi drodzy, witam wszystkich. Bardzo serdecznie pozdrawiam Was ze słonecznej Warszawy i Wiem, że lubicie słuchać o ciekawych rzeczach. Oczywiście, uczycie się języka polskiego. Da Spotify wynika, że dla większości z was ponad 60. To właśnie interesująca. Cześć jest najważniejsza, a dałuka języka polskiego. Można powiedzieć. Moje pytanie do Was w ankiecie. Zależy na nauce polskiego.

Interesującego. Okazuje się, że dla Trzydziestu siedmiu To dałka polskiego jest. To jest najważniejsze. Większość słuchaczy, jak widać, szukać A dopiero potem myśli o nauce polskiego. W każdym razie niezależy. Do której grupy należysz, mam nadzieję, że znajdziesz. Coś... W końcu mówię po polsku, więc słuchając przy okazji ćwiczysz język polski. A ja postaram się, żeby te batyka była zawsze wciągająca. Interesująca. Mam nadzieję, że uda mi się to zrobić. Myślę, że możemy zaczynać.

Pięćsetkę podcastów Najpierw muszę Wam podziękować. Dziękuję Wam z całego serca. Wiele przemiłych słów za mnóstwo. Nasze wsparcie. to, że jesteście ze mną. Mam nadzieję, że razem będziemy kontynuować. To zabawę przygoda z językiem polskim. Będziemy razem się wspierać. Przyjaciele są ze sobą na dobre i na złe. Bardzo dziękuję za to, że jesteście zawsze ze mną, że dajecie mi wsparcie, dajecie mi rycę. Jest możliwe, że Boga czyli języka polskiego oczywiście. İzlediğiniz için teşekkür ederim.

Наградь, как обычно.

Historie Słuchaczy i Wsparcie Podcastu

Nagrania są najważniejsze, są na początku. Tym razem posłuchamy nagrania od Manu. który mieszka w Szwajcarce. W Szwajcarii uczy się języka polskiego. Posłuchajcie na grania od Manu. Posłuchajmy. Cześć Piocie, mam na imię Manu, jestem ze Szwajcarii i chciałbym nagrać dla Ciebie krótką wiadomość, bo bardzo chcę pogratulować z okazji 500 odcinka. Wow! to jest niesamowity wszystkiego najlepszego. Twodcast jest fantastyczny i jestem bardzo zadowolony z tego, co robisz, a przede wszystkim...

Chcę ci podziękować za to, że dajesz ludziom nadzieję, że nauka języka polskiego jest naprawdę możliwa. To jest niezwykle ważne dla ludzi takich jak ja, którzy nieraz całkowicie stracili nadzieję. Zacząłem bardzo aktywnie uczyć się polskiego i słuchać twojego podcastu około pięć miesięcy temu. i wysłuchałem już prawie wszystkich dostępnych w mojej aplikacji podcastowej. Chcę też posłuchać starszych podcastów na twojej stronie, a tak się dołączyć do klubu VIP.

Już kilka tygodni temu wpadłem na pomysł, żeby wysłać ci nagranie do Twojego pięćsetnego odcinka. Niestety czas minął bardzo szybko i ten odcinek już jest. A ja prawdopodobnie jestem już za późno, bo być może już go nagrałeś, a ja oczywiście wiem, że potrzeba trochę czasu, aby nagrania się pojawiły. Dlatego teraz moim celem jest wysłanie Ci kolejnego dłuższego i bardziej spontanicznego nagrania do twojego 555 odcinka.

W którym chciałbym opowiedzieć Ci trochę więcej o mojej historii i moich doświadczeniach z nauko polskiego. że nie potrafię jeszcze spontaniczniej mówić bez napisania tego wcześniej. Cóż, mam jakieś dwa lata, żeby poprawić swój Polski, będzie to dla mnie więc dużą motywacją do dalszej nauki polskiego. Życzę Ci wszystkiego najlepszego w sieciu, zdrowia i szczęścia. Za kolejne 500 odcinków. Do zobaczenia za jakieś dwa lata. Cześć! Yeah. Bardzo dziękuję Manu za tak wspaniałe i serdeczne słowa.

Twoje nagranie to dla mnie ogromna radość i najlepszy prezent, jaki mogłem sobie wybarzyć z okazji 500 odcinka. Ogromnie się cieszę, że udało mi się dać Ci nadzieję. To, co powiedziałeś o tym, że nauka polskiego jest możliwa, jest dla mnie niezwykle ważne. Właśnie po to nagrywam te podcasty. Chcę wam pokazać, że Polski to piękny język, a jego nauka może być naprawdę przyjemna, naprawdę dawać wiele radości.

Być może to zajmuje dużo czasu, nauka każdego języka zajmuje dużo czasu, ale jest to możliwe. Boż da nauczyć się języka polskiego. Myślę, że postępy, jakie zrobił Manu przez zaledwie pięć miesięcy, są naprawdę imponujące. Manu wysłuchał 100 odcinków podcastu. Widać, że ba w sobie niesamowitą determinację. Chce naprawdę nauczyć się języka polskiego. Dziś mamy pięć pierwszy odcinek. A 555, trzy piątki, to będzie rzeczywiście za około dwa lata, jestem pewien, że.

Do tego czasu będziesz mówił po polsku. Swobodnie, spontanicznie, bez żadnego problemu. Będzie to dla mnie ogromna przyjemność. usłyszeć, jak bardzo się rozwidąłeś. Zatem jesteśmy umówieni. Już nie mogę się doczekać na to nagranie. Dziękuję za wszystkie. życzenia, trzymam kciuki za Twoją dalszą naukę i czekam- czekam na nagranie. Czekam na nagradzie nie tylko od Manu, czekam na nagrania od was. Wszystkich jesteście duszą tego podcastu.

Czymś bez czego ta cała sytuacja nie miałaby zupełnie sensu. Róbcie na gracia i przysyłajcie je do mnie bardzo was.

Wyprawa Prowadzącego do Australii

Kochani, nie wiem, czy wy wiecie o mojej ostatniej wyprawie. To nie była bardzo długa wyprawa, trwała trochę ponad tydzień. Ale była niezwykle daleka. Poleciałem aż do. To nie była zupełnie planowana wyprawa, trochę spontaniczna, bo ja córka miała tam konferencję naukową. I ja poleciałem. Zjął, można powiedzieć, na przyczepkę. To była bardzo męcząca podróż. Lecieliśmy.

Do Dochy 5 godzin, a stamt 14 godzin do Brisbane. Jeśli dodacie do tego czas spędzony na lotniskach, to myślę, że wyobrażacie Jakie to było? Zmęczenie, ale ja nie narzekam. Jestem bardzo zadowolony z tej wyprawy. Zrobiłem wiele filmików, którymi się z Wami podzielić. Już to wszystko edytuję, montuję, układam i przygotowuję do obejrzenia w klubie VIP na mojej stronie. Zatem obiecuję, że wkrótce obejrzymy. Razem moje przyjaciele.

To były wspaniałe przeżycia Przede wszystkim spotkanie z koalą, który pachniał eukaliptusem, to wspomnienie zostanie ze mną na zawsze coś pięknego, coś niesamowitego. Jeśli będziecie mieli okazję spotkać się z koalą, Tknąć go, pogłaskać, to koniecznie to zróbcie. To jest. Niezapomnianego. Drugie wspaniałe spotkanie to było spotkanie z kadgirami, kompletnie wyluzowane kad góry, wychilowane, zupełnie tak samo jak Job. moja suczka, bój, pies.

Leżą sobie, możesz je głaskać, możesz przytulać się do nich i uczyć się, jak powinno się relaksować. Kangóry są naprawdę mistrzami relaks. To było znowu wspaniałe, niezapobniade. Spotkanie wspaniałe wspomniecie. To dla mnie. No i ludzie, przebili ludzie w Australii, którzy zawsze są pomocni, zawsze są uśmiechnięci, zawsze możesz zapytać się o coś, poprosić. Kilka razy musiałem. to się mówi zasięgnąć języka. Wiecie, co to znaczy? Zasięgnąć języka?

To znaczy dowiedzieć się czegoś, zapytać się o coś. Musiałem zasięgnąć języka. i zawsze ludzie mi pomagali, bardzo miło było zawsze z ich strony, zatem wielkie dzięki dla wszystkich których spotkałem w Australii i których prosiłem o poradę, o pomoc. Wielkie dzięki dla was. Oczywiście Brisbane, bardzo nowoczesne miasto, wielkie, wspaniałe wieżowce, stojące przy wijącej się rzece.

A do tego sztuczna plaża, w środku miasta, ogrody botaniczne, parki, wspaniała przyroda, myślę, że to jest naprawdę wspaniałe miejsce do mieszkania. Nie wiem, czy latem. Jest tam równie wspaniale. Czy nie jest tam zbyt gorąco? Ja byłem w sierpniu, czyli w środku australijskiej zimy. Ale niech was to nie zbyli, bo z zimą nie ma to naprawdę nic wspólnego. Temperatura waha się gdzieś od 20 do 25 stopni w dzień.

Jest słonecznie lekki wiaterek, bardzo przyjemnie. W dcy robiło się chłodniej, około 15 stopni, więc spało się bardzo dobrze. Tam w Australii nazywa się to zima, u nas w Polsce coś podobnego nazywa się latem. Dlatego zastanawiam się, czy nie jest tam zbyt gorąco w lato. Jeśli ktoś słucha mnie z Australii i wie, jak tam jest latem, to bardzo proszę o nagranie. Dlaczego myślę o tym? Dlaczego przyszło mi to do głowy? Ponieważ przesiadaliśmy.

W Katarze. W katarze, na lotnisku musieliśmy wyjść z samolotu i przejechać autobusem do terminalu. Była noc, pierwsza w dodze, środek nocy, ale temperatura. To było trzydzieści pięstni Celsjusza, 35 stopni w doccy. Coś niewyobrażalnego dla mnie, coś koszmarnego. Przeszliśmy dosłownie dziesięć kroków do autobusu. I ja byłem cały mokry. Nawet nie chcę myśleć o tym, co tam dzieje się w dzień. Naprawdę koszmarne temperatury.

Paweł Strzelecki: Zapomniany Bohater

Moi drodzy, zatem już teraz zapraszam Was do klubu VIP, gdzie razem obejrzymy moje filmiki z Australii, a teraz chcę opowiedzieć Wam o niezwykłym człowieku, o niezwykłym Polaku, który jest. bardzo związany z Australią i który. Być może jest nawet bardziej zdany w Australii niż w Polsce. Tutaj jest tak powszechnie znany jak inni polscy bohaterowie narodowi, Ale jego dorobek jest ogromny i, moim zdaniem, zasługuje na dużo większe uznanie. Dziś chcę opowiedzieć o Pawe Edmundzie Strzeleckim.

Być może nie jest on tak powszechnie zdany, ponieważ jego dokonania nie są związane z polską martyrologią, nie są związane z walką o niepodległość. Był on jednym z najwybitniejszych polskich podróżników i odkrywców. Jego praca jest doceniana na całym świecie. A w Polsce do tej pory nie był aż tak bardzo doceniany, ale widzę, że to się zmienia. Na przykład, 3 lata temu nasz Sejm zatwierdził obchody roku strzeleckiego. Musicie wiedzieć, że jego odkrycia miały miejsce, gdy Polski.

Nie było na mapach świata. To był XIX wiek. Rzeczpospolita była pod zaborami. Nie istnialiśmy jako państwo. Mieliśmy wielkie problemy, więc to, co działo się wtedy w Australii, nie miało wielkiego znaczenia dla Polaków. To jest zrozumiałe, prawda? Mieliśmy tu swoje. ogromne problemy do rozwiązania, więc Australia to była kompletna. Abstrakcja. W polskiej edukacji i pamięci historycznej dominują wydarzenia związane z historią Polski i Europy. Poświęca się odkryciom na innych kontynentach.

Dlatego Edmund Strzelecki, Paweł Edmund Strzelecki nie jest aż tak bardzo znaną postacią w Polsce. Ja wróciłem właśnie z Australii. Nie byłem bardzo długo, tak jak mówię, to jest trochę przypadek, że się tam znalazłem. Ktoś mógłby pomyśleć. Lecieć do Australii tyle tysięcy kilometrów i po tygodniu wracać, to nie ma sensu. Rzeczywiście, ekonomicznie to nie ma wielkiego sensu.

Tak jak wam mówiłem, bo ja córka leciała do Brisbane na konferencję naukową i Ania, moja żona, powiedziała: Leć, to jest fajna okazja, przecież wiesz, że ze mną nie polecisz. Ania nie lubi sabolotów, nie chce latać sabolotami. Jestem ciekawy, czy ktoś z was ma ten sam problem? Za nic je Wsiedlibyście do samolotu. Ma ktoś taki problem? Ma ktoś z was taki problem? Niektórzy boją się tego i za żadne skarby nie chcą wsiąść do samolotu.

Ja nie mam z tym problemu, no i w ten sposób znalazłem się właśnie w Australii, w Brisbane. To jest taka...

Dzieciństwo i Młodość Strzeleckiego

Motywacja. Okej, dlaczego dziś chcę opowiedzieć wam o Pawle Edmudzie Strzeleckim, który urodził się niedaleko Poznania w 1797 roku. W tym czasie tereny te należały do Prus, tak jak mówiłem, Rzeczpospolita obojga narodów od dwóch lat była wymazana z map Europy. Strzelecki pochodził z rodziny szlacheckiej. Jego ojciec brał udział w powstaniu dowodzonym przez Tadeusza Kościuszkę. To powstanie wybuchło po drugim rozbiorze Polski.

Ta walka o niepodległość objęła znaczną część Dawnej Rzeczypospolitej, w tym Warszawę, Kraku, Wielkopolskę i Litwę. Jak pewnie pamiętacie, powstanie Kościuszkowskie upadło. Przegraliśmy. I utraciliśmy niepodległość, ale to wydarzenie niezwykle mocno wpłynęło na pielęgnowanie przez Polaków. I również przez rodzinę strzeleckich, pamięci o Tadeuszu, Kościuszce.

Paweł miał bardzo trudne dzieciństwo, bo bardzo wcześnie stracił rodziców. W wieku dziesięciu lat został sierotą i opiekowała się nim ciotka, mieszkał w Warszawie. Tam się uczył, miał wielkie zamiłowanie do nauki, starał się samodzielnie rozwijać swoje zainteresowania. Podobno już w młodości potrafił mówić w kilku językach. Gdy miał 20 lat, wstąpił do wojska, był w kawalerii, to znaczy, że jeździł na koniu, ale dosyć szybko zrezygnował.

Chyba nie lubił wojska, nie wiem. Zakochał się wtedy w dziewczynie, która miała na imię Adyna. Niestety był pewien problem, bo jej ojciec nie zgodził się na ten związek. Myślę, że miał dla córki jakiegoś innego kandydata, nie wiem dokładnie. Ale wtedy Paweł postanowił uciec z tą dziewczydą. Jednak niestety plan nie wypalił. Ojciec dziewczyny był czujny i w jakiś sposób pokrzyżował im ucieczkę.

Być może po tym sercowym problemie Strzelecki postanowił rzucić wszystko, zostawić i wyjechać jak najdalej, żeby zapomnieć o całej tej sytuacji? I tak też zrobił. Z Warszawy pojechał do Krakowa, tam zobaczył kopiec. Kościuszko był bohaterem narodowym, i usypanie kopca było wtedy wielkim, wielkim wydarzeniem.

Zarządzanie Majątkiem Sapiehy i Bogactwo

Strzelecki długo nie mieszkał w Krakowie. Wkrótce przez Austrię i Szwajcarię trafił do Włoch, a tam poznał. Bardzo ważnego człowieka w swoim życiu, franciszka Sapiechę, bogatego magnata, polskiego szlachcica i generała podczas powstania Kościuszkowskiego. Franciszek Sapiecha podczas powstania był aresztowany przez Rosjan, ale na mocy amnestii został zwolniony z więzienia.

Wtedy usudął się z życia publicznego, wyjechał do Włoch i żył sobie wygodnie, trwoniąc swój majątek, wydając pieniądze na rozrywkę. nie miał czasu na zajmowanie się swoimi sprawami, a miał jeszcze wielki majątek na terenie dzisiejszej Białorusi, to było niedaleko Mochylewa. Dlatego właśnie wynają Strzeleckiego jako swojego plenipotenta, czyli człowieka, który ma... wszelkie upoważnienia do podejmowania decyzji w imieniu w imieniu sapiechy. Rozumiecie, Strzelecki zajmował się sprawami sapiechy?

I za to dostawał pieniądze, za to dostawał wynagrodzenie. Sapiecha mu zaufał i zrobił z niego menadżera, swojego majątku. Paweł Strzelecki zarządzał jego posiadłością. Bardzo skutecznie uporządkował finanse sapiechy, za co nie tylko dostał znaczne wynagrodzenie, ale także zapis w Testamencie. Nie wiem, czy Sapiecha przewidział, że niedługo odejdzie z tego świata. Ale tak się stało wkrótce. Franciszek sapiecha zmarł. Oczywiście rodzina sapiechy, a dokładnie syn.

Oskarżył Pawła o oszustwo i odmówił wypłaty należnego mu spadku. Wtedy obaj weszli na ścieżkę sądową. Spór sądowy trwał cztery lata i w końcu zakończył się ugodą, Strzelecki odziedziczył sporą część majątku sapiechy. Naprawdę dużo pieniędzy. Wprawdzie musiał część tego majątku oddać dzieciom zapiechy, ale i tak zostało mu bardzo dużo i w ten sposób.

Przygotowania do Podróży Dookoła Świata

Powiedzmy, z nieszczęśliwego romantyka stał się bogatym facetem. Postanowił opuścić polskie ziemię i wyjechał do Francji, a potem do Wielkiej Brytanii zamieszkał w Londynie. I mając pieniądze, udało mu się nawiązać kontakty wśród arystokracji i naukowców. Zdał dobrze język angielski, Dzięki temu miał wstęp do londyńskich klubów dla dżentelmenów, czyli takich miejsc, gdzie dyskutowało się przy cygarze i whyski.

Ciekawostką jest to, że wszędzie, gdzie się pojawiał, nazywano go hrabią, choć formalnie, faktycznie nie miał takiego tytułu. W każdym razie obracał się w wyższych sferach w Londynie. W tym czasie zrobił dwuletnie studia geologiczne na Uniwersytecie w Edynburgu. Cały czas chciał się uczyć, cały czas chciał się rozwijać, chciał zostać naukowcem. I oprócz studiów, uczył się też samodzielnie, był samoukiem. Jego marzeniem było. Odbycie podróży dookoła świata. Już jako dziecko o tym marzył.

Miał pieniądze, miał potrzebną wiedzę, postanowił rzucić wygodne życie wśród brytyjskiej elity i wypłynął. Z Liverpoolu do Ameryki Północnej. Tak zaczęła się jego wielka, wielka podróż dookoła świata, która Jak się potem okazało, trwała aż dziewięć lat.

Eksploracja Ameryki Północnej i Południowej

o jego pierwszym etapie. o pierwszym etapie tej wyprawy. Wiadomo, niewiele Strzelecki szukał miedzi w Kanadzie, podobno miał tam kontakt z rdzennymi mieszkańcami Ameryki Północnej. Co ciekawe, miejsce z zasobami miedzi, które wtedy odkrył, nadal jest kopane. To są ogromne złoża, które wciąż są eksploatowane. Potem Strzelecki ruszył dalej na południe do Meksyku i na Kubę. Podróżował przez Amerykę Południową, odwiedził Brazylię, Urugwaj, Argentynę, Chile.

Nie tylko podróżował, badał wulkady, szukał surowców, prowadził obserwacje przyrodnicze. Widział też ciemną stronę tego świata, świata w XIX wieku w Argentynie, był świadkiem brutalnej egzekucji ponad stu Indian. To nim mocno wstrząsnęło. Od tego momentu zaczął ostro krytykować kolonializm i Europejskie zdobycze w cudzysłowie mówił wprost: ziemie zajęte przez białych to często miejsca popełnione. бродні.

O bardzo można powiedzieć, ludzkim charakterze. Był wrażliwy, był wrażliwy na problemy innych ludzi. I będzie to widać, będzie to widać później, gdy jego podróż już się zakończy, wrócimy jeszcze.

Podróż Przez Pacyfik i Nowa Zelandia

Po Ameryce Południowej jego podróż nie zwalniała tempa. Kolejny etap to była podróż przez Pacyfik. Strzelecki wsiadł na brytyjski okręt wojenny i ruszył na. zachód przez Dosłownie przemierzał ocean jak jakiś bohater spowieści przygotowej. Naprawdę niesabowita podróż najpierw odwiedził Barkizy, grupę wysp na Polinezji, później zahaczył o Hawaje.

I to nie na zasadzie poleże sobie na plaży z drinkiem. Strzelecki ciężko pracował, badał tam wulkan, zrobił zresztą pierwsze naukowe opisy hawajów, jakie kiedykolwiek powstały. Wulkany bardzo go interesowały. Miał taką małą obsesję na punkcie wulkanów. Po Hawajach popłynął dalej, odwiedził Titi, gdzie spędził około dwa lata. Myślę, że miał rację. To z pewnością piękne miejsce da odpoczynek. sam bym sobie tab posiedział

Być może poczuł się z bedczody i zbierał siły na dalszą podróż, ale nie siedział zupełnie bezczydnie. Prowadził obserwacje, badał teren. On nie był człowiekiem, który siedziałby bezczydnie. Później ruszył w stronę Nowej Zelandii. Na francuskim statku, a po drodze jeszcze zahaczył o wyspy tonga. Až v koňcu dotarl do zatoki na północu Nowej Zelandji i znovu. Nie był tam tylko turystycznie, to właśnie Strzelecki jako pierwszy zrobił tam solidne badania geologiczne, trzeba przyznać, że był.

Realnym wyjadaczem, jeśli chodzi no o nauki w terenie, był świetnie. Doskodałym geologiem zdał się na swojej robocie. Po kilku tygodniach wypłynął dalej, i tak w kwietniu 1839 roku.

Odkrycie Złota i Początek Wielkiej Wyprawy

dobił do brzegów Australii. To był moment, który na dobre zapisał go w historii, bo Australia miała okazać się jego najważniejszym przystankiem. Spodziewał się zobaczyć zdemoralizowaną brytyjską kolonię karną, ale okazało się, że zaskoczył go panujący tam porządek. Strzelecki od razu ląduje na salodach i poznaje dwóch ważnych ludzi: gubernatora Georgia Gibsa i Lady Jane Franklin. Te znajomości później mu się bardzo przydadzą.

Się rozlokował, jak tylko znalazł swoje miejsce, od razu wziął się za eksplorację, od razu wziął się do pracy. Wybrał się w góry na zachód od Sydni. I w okolicach Wellington wpadu na ślad złota i srebra. dora gibsa, ale on na to rza. Ani słowa o tym złocie, nikomu o tym nie mów. Po prostu przestraszył się, że wybuchnie gorączka złota, i zrobi się naprawdę wielkie zawzanie. Lepiej utrzymać to w tajemnicy. Strzelecki zastosuje. Się do tej prośby, nie ogłosił oficjalnie o swoim odkryciu.

Później to wróciło się przeciwko niemu, bo... Jak już oficjalnie ogłoszą odkrycie złota w Australii, to zacznie się wielka awantura, kij właściwie odkrył pierwszy, Strzelecki czy 10 lat później. Edward Hargraves Ale to już jest zupełnie inna historia. Myślę, że nie jest to aż tak bardzo ważne. Co najlepsze! to dopiero początek jego australijskich przygód. Najciekawsza i najtrudniejsza wyprawa zaczęła się w Boże Narodzen 1839 roku prowadziła z Sydney do Melbourne

Ale przez góry. Rzecz absolutnie pionierska. Nikt tego wcześniej nie robił. But to nie. Łatwa droga. Przejść przez góry. To był duży problem. W tej wyprawie towarzyszu Strzeleckiemu James McArthur, bardzo wpływowy właściciel ziemski, jego celem było znalezienie nowych. pastwisk terenów dla swoich ogromnych stad owiec. Oprócz nich w wyprawie wziął udział pomocnik strzeleckiego James Rayleigh i dwaj niezwykle ważni przewodnicy aborygeńcy Charlie.

I Czeki. Bez nich byłoby naprawdę ciężko. To znaczy. Prawdopodobnie doszłoby do nieszczęścia.

Mapowanie Terenów i Zdobycie Kościuszki

Ich misja była jasna: zrobić mapy nieznanych terenów, zbadać geologię i znaleźć drzyznę nadające się do uprawy ziemię. Strzelecki Wyjechał z Sydni w Boże Narodzenie, a Makartur dołączył trochę później po świętach. Widocznie chciał jeszcze. z rodzidą posiedzieć przy choice, otworzyć prezenty, nie wiem, zjeść sobie puding. Czy cokolwiek jedzą ta święta w Australii? Zatem Strzelecki i Bakartur spotkali się dopiero w lutym.

Już na trasie i od tego momentu już razem wyruszyli na prawdziwą przygodę w góry, tak zwane Alpy Australijskie. Terytorium niemal zupełnie nie znane Europejczykom. W marcu dotarli naszczyt największej góry w tym regionie. Potem okaże się, że to jest w ogóle najwyższa gó w Australii, ale oni chyba o tym wtedy nie wiedzieli, wtedy nie była znana jeszcze cała Australia.

Strzeleckiemu wydawało się, że naszczyt wszedł 15 lutego, ale prawdopodobnie coś pokręcił, bo on zgubił swoje notatki. Na szczęście dziennik Mac Artura Pisany był na bieżąco i tam mowa jest o marcu. Jego dziennik daje relację, niemal dzień po dniu z podejścia w Alpy Australijskie. A dokładniej w góry śnieżne Snowy Mountains. MacArthur w swoim dzienniku opowiada o ogromnym. Ogromnym, potwornym wysiłku, niesamowitym upale i

Tak trudnym, niedostępnym terenie, że musieli podjąć bardzo trudną decyzję o zostawieniu swoich koni. Zwierzęta po prostu nie dawały rady iść. dalej cała wyprawy. Poruszała się pieszo. MacArthur opisuje w dzienniku, jak 12 marca Strzelecki wyciąga swoje przyrządy i identyfikuje najwyższy punkt całego pasma górskiego. To na pewno był moment pełen emocji. MacArthur zrezygnował z wejścia na szczyt, został w bazie. Może był zbęczony, a może nie zależało mu na tym. Nie chciałoby się wchodzić na górę.

Ale Strzelecki nie mógł przepuścić takiej okazji. Postanowił Samemu wejść na szczyt. MacArthur dokładnie opisuje w swoim dzienniku scenę zdobycia szczytu przez Strzeleckiego. Po dotarciu, po wejściu na wierzchołek strzelecki zdjął swój kapelusz i odmówił modlitwę. To był uroczysty gest szacunku. Jako pierwszy zdobywca nadał nazwę górze Mount Kościuszko. Na cześć Tadeusza, Kościuszki, oczywiście. Mówi się, że kształt góry przypomniał mu kopiec kościuszki, który widział w Krakowie.

Czy tak naprawdę jest? Myślę, że to jest legenda chwytająca za serce opowieść. Ale niech tak będzie. Wszystko jedno. W każdym razie po zdobyciu góry.

Przetrwanie w Buszu i Rola Aborygenów

Schodzą w dół i kierują się na południe, odkrywają zupełnie nowy region, któremu Strzelecki nadaje nazwę Gibsland, na cześć gubernatora Gipsa. Znalazł wspaniałe pastwiska dla swoich owiec. Dziś ten teren jest wielkim obszarem rolniczym w Australii. Wszystko szło. Bardzo dobrze wyprawa posuwała się w kierunku Melbourne. Pewnie myśleli, że najgorsze już za nimi, a jednak nie. Właśnie wtedy zaczyna się najtrudniejszy.

Jak często bywa, problemem stały się niewystarczające zapasy jedzenia. Racje dzienne żywności zostały drastycznie ograniczone. Brakuje jedzenia, a teren jest niezwykle trudny, gęste, nieprzebyte zarośla. I robi się niebezpiecznie. Strzelecki traci tutaj swoje próbki. Chyba musiał je porzucić, bo po prostu nie miał siły ich dźwigać. Miał ze sobą kamienie zbierane z wielkim trudem w górach i to jest ciężki bag. prawda?

Wyobrażacie sobie jego frustracje, okazy zbierane z wielkim trudem, wszystko to trzeba było zostawić, bo od tego momentu zaczyna się walka o przeżycie. Dwadzieścia dwa dni. 22 dni koszmaru. Opisy w dzienniku są przerażające. Sam Strzelecki pisze, że wyglądał jak szkielet owinięty w łachmany. ¡Lachmany! ¡Lachmany! ¡Lachmany! ¡Lachmany! ¡Lachmany! Byli niemal bez jedzenia, ale mieli szczęście. Mieli szczęście, że wśród nich.

Byli dwaj członkowie wyprawy, Którzy zdali się na terenie, ich wiedza o australijskim buszu i umiejętności łowieckiej, były zbawienne. były ratunkiem dla wszystkich, bez Charlie'ot Tary i Jackiego najprawdopodobniej nie przeżyliby. Europejczycy zginęby z głodu i wyczerpania, tak myślę. No i w końcu wykończeni na granicy wytrzymałości w maju 1840 roku docierają do Western Port, a potem kończą wyprawę w Melbourne.

To było wielkie wydarzenie. Prasa australijska pisze o nowych, wspaniałych ziemiach otwartych na kolonizację I to wzbudziło duży entuzjazm wśród kolonistów wielki, wielki sukces wyprawy. Ta wyprawa, mimo że otworzyła nowe tereny dla kolonistów, Pokazała całkowitą zależność Europejczyków od wiedzy ludności rdzennej. Nie będę dziś opowiadał o tym, jak Brytyjczycy czy władze australijskie traktowały miejscową ludność. To jest temat

Naprawdę ciężki i wymaga całego odcinka. Właśnie czytam książkę na ten temat, ma tytuł Ozlęd i napisała ją polska autorka Agnieszka Burton. Bardzo ciekawa opowieść, bardzo trudna, przykra opowieść. Niedawno rząd australijski przepraszał rdzennych mieszkańców Australii za prześladowania. Jednak na razie ten temat zostawimy dziś, opowiadam. O Pawe Strzeleckim. Jak widzimy wyraźnie, bez przewodników historia potoczyłaby się zupełnie inaczej, często pobija się.

Wiedza i rolę tych, którzy znali tę ziemię od zawsze, którzy żyli tu przez pokolenia, zapobida się o nich, nie mówi się. Thank you.

Badania Geologiczne na Tasmanii

przygody na kontydencie Australijski były zakończone, i Strzelecki przeniósł się na pobliską wyspę, na tasmanie. Wtedy ta spalia nazywała się Van Dimensland, czyli Ziemia Dimena. Spędził tam prawie dwa lata, założył bazę, z której eksplorował wyspę wzdłuż i wstrzesz. Często pieszo pomagał mu sam gubernator, Sir John Franklin i jego żona Lady Jane. Wyobrażacie sobie, że to nie były lekkie spacerki. Ja to wiem. Ja to wiem bardzo dobrze, bo będąc w Brisbyn

I okolicach. Przez tydzień przeszedłem ponad 100 km. I wiem, że to jest bardzo męczące. Strzelecki był doskonale wytredowany, chodził niezwykle, niezwykle dużo. Stworzył szczegółowe mapy geologiczne, zidentyfikował złoża węgla, co miało potem ogromne znaczenie dla gospodarki, a nawet planował systemy nawadniające. Wykonał jak to byłiby kupę roboty. Szacuje się, że w sumie w Australii pokonał około 11 tysięcy km. to jest tak, jak przejść z Warszawy, da sam południowy.

Koniec Afryki. Ten facet miał kondycie, prawda? Ja to naprawdę doceniam.

Powrót do Europy i Problemy Finansowe

W końcu po czterech latach w Australii postanowił kontynuować swoją wyprawę dookoła świata. Przez Singapur, Hongkong dostał się do Egiptu, skąd po dziewięciu latach. w końcu wylądował w lodynię. W Anglii Paweł Edmund Strzelecki odkrył, że jego finanse W opłakanym stanie, zbankrutował bowiem bank, którego właścicielem był ojciec jego przyjaciela. Wiemy o tym z. które pisał do Addyny.

Dziewczyny, o której wspominałem na początku. Musicie wiedzieć, że Strzelecki utrzymywał zdział kontakt listowny przez wiele, wiele lat, a po 40 latach. Spotkali się w genewie, myślę, że to niesamowite. Utrata oszczędności oznaczała dla niego. Koniec marzeń o spokojnym życiu z Adyną.

To jednak nie przerwało ich kontaktu, ponieważ ich korespondencja trwała przez kolejne kilkadziesiąt lat. Niestety do dziś zachowało się tylko kilka listów, A podobno wymienili ich ponad 100, więc wiele szczegółów z jego Prywatego pozostaje dla nas tajemnicą.

Wielkie Dzieło i Pomoc Irlandii

Ale wróćmy do Londynu. W 1845 roku wydał swoje wielkie dzieło Physical Description of New South Wales Van Diemen's Land. Do książki dołączył pierwszy. Bardzo dokładną mapę geologiczną wschodniej Australii i Tasmani. Nawet sam Karol Darwin doceniał tę książkę i za tę pracę Strzelecki. Był złoty bedal od Królewskiego Towarzystwa Geograficznego i w tym samym roku został obywatelem brytyjskim. W tym czasie w Irlandii zapanowała klęska. GĄODU. To biĄ na prawdę wielki, wielki problem.

To było spowodowane chorobą ziemniaków. Ludność Irlandii zmniejszyła się wówczas o 20%. Wielu zmarło, a 2 miliony. Emigrowało z Irlandii, głównie do Stanów Zjednoczonych, ale również do Australii. W 1847 roku w Irlandii Panował potworny głód. Ludzie masowo umierali na ulicach. I wtedy Strzelecki zgłosił się na ochotnika do pomocy. Rozpoczął pracę w prywatnej organizacji charytatywnej British Relief Association.

To była organizacja założona przez barona Rothschilda, który wezwał najbogatszych Brytyjczyków do pomocy. Strzelecki wymyślił wtedy system pomocy, który był absolutnie rewolucyjny jak na tamte czasy. Zamiast rozdawać jedzenie, byle jak Strzelecki zorganizował dystrybucję przez szkoły. Dziś ta metoda jest powszechnie wykorzystywana, ale wtedy to była nowość. Dzięki temu dzieci dostawały regularne posiłki, dostawały ubranie, nawet mydło. W szczycie akcji w 1848 roku.

Jego system pomagał 200 tysiącom dzieci. Organizował również irlandzkim rodzinom. Emigrację do Australii pomagał im zdobyć Bilety na statki do Australii. Podczas tej pracy Strzelecki sam zaraził się chorobą. Chyba chodziło o tyfus, nie jestem pewny. W każdym razie nadal pracował. Pracował przez ponad półtora roku, bez dnia przerwy. I odmówił przyjęcia jakiegokolwiek wynagrodzenia. Nie wziął żadnych pieniędzy.

Uznanie i Pamięć o Strzeleckim

Królowa Wiktoria zauważyła jego pracę i poświęcenie. Za tę pracę dostał order łaźni od królowej, bardzo rzadkie wyróżnienie dla cudzoziemca. Brytyjczycy mają dziwne nazwy order. Order łaźni, order podwiązki i order ostu. the most ancient and most noble order of the Thistle. Zawsze mnie te nazwy bardzo dziwiły. Strzelecki pod koniec życia dostał jeszcze honorowe wyróżnienie. Doktorat Honory Skauza na uniwersytecie w Oxforddzie.

A królowa Wiktoria nadała mu tytuł szlachecki. Dlatego szukając informacji o nim. Natkniecie się na tytuł Sir Paweł Edmund Strzelecki. Nasz bohater zmarł w Londynie w 1873 roku na raka wątroby. Ponad sto lat później, w 1997 roku, jego prochy spoczęły w krypcie zasłużonych w Kościele św. Wojciecha w Poznaniu. Opowiedziałem wam dużo o jego odkryciach, ale dość mało o życiu prywatnym.

Jest z tym bowiem pewien problem, tak jak mówiłem, Paweł Strzelecki w swoim testamencie nakazał zniszczenie wszystkich dokumentów, listów, które dotyczyły jego życia prywatnego. To dosyć dziwne, prawda? Był człowiekiem, który dokumentował, zapisywał wszystko, zapisywał informacje o każdym kabieniu, robił bapy. A jeśli chodzi o życie prywatne, To otrzymał wszystko w tajemnicy. Przed śmiercią kazał spalić wszystkie swoje prywatne notatki i listy. Zero dokumentacji.

Tak jak mówię, zmarł ser Strzelecki. który podbił serca. Brytyjczyków. Jego imię nosi. dwadzieścia różnych miejsc. W Australii jest góra Strzeleckiego, a nawet całe Pasmo Górskie, jest rzeka Strzeleckiego, Strzelecki Creek, jest pustylia Strzeleckiego, rezerwat przyrody Strzeleckiego. Nazwa to Strzelecki koala. W Australii trochę mają z tym problem, bo nie potrafią wybowić tak prostego nazwiska, jak Strzelecki. Mówią. Stres leki. Dlatego zachęcab. Zachęcab do słuchajcie.

Po polsku poprawicie swoją wybowę. Strzesleki? Strzelecki. Oczywiście, Irlandczycy nie zapobitają również o Strzeleckim, w Dublinie otwarto wystawę. poświęconą niezwykłej działalności Pawła Strzeleckiego w czasie Wielkiego Głodu w Irlandii. Ta ekspozycja nosi tytuł Zapomniany polski bohater irlandzkiej klęski głodu. Walka Pawła Strzeleckiego, by ocalić tysiące. Myślę, że ta wystawa z pewnością.

Budzi wielkie emocje wśród potomków, tych, którym pomógł Paweł Strzelecki. Mnóstwo ludzi przeżyło wtedy właśnie dzięki jego pomocy. Dzięki jego pracy.

Dalsze Życie Adyny i Patriotyzm

Pewnie jesteście ciekawi, co stało się z jego dziewczyną, z Adyną. Po spotkaniu w Genewie już nigdy się nie zobaczyli. Adyna przeżyła Strzeleckiego, to znaczy, żyła dłużej od niego, o dziewięć lat, jednak jej życie wcale nie było łatwe. Podobnie jak wiele. W tamtych trudnych czasach zaborów i powstań narodowych żyła w nieustannej wiecznej żałobie. Ten okres był. Naznaczony ciągłymi stratami, bólem, bliscy ginęli w walkach, byli zsyłani na Syberię do więzień, lub.

Po prostu uciekać zagranicę. Adyna, choć bez strzeleckiego u boku, dzieliła los wielu kobiet, dla których życie pod zaborami oznaczało ciągłe cierpien. oznaczało tęsknotę za bliskimi. Rodzinne tragedie nie oszczędzały Addyny. Jej bratanek zginął w walce przeciwko Rosjanom, a brat, podobnie jak Paweł, zachorował da tyfus i niestety zmarł. Po tych wszystkich tragediach Hadyna wykorzystała swoje wpływy i pieniądze, aby w tajemnicy podtrzymywać ducha patriotyzmu.

W swoim domu w poznaniu prowadziła działalność konspiracyjną, pomagając rodakom w niezwykle trudnym życiu. Под зaborами.

Podsumowanie i Zaproszenie do Klubu VIP

Moi drodzy, tu kończy się, bo ja opowieść o Pawe Edmundzie Strzeleckim, jego dokonania Oddanie nauce, a także wrażliwość na ludzkie problemy sprawiły, że jego nazwisko na zawsze zapisało się W historii nie tylko Polski, ale i całego świata. Moim zdaniem to inspirująca historia o człowieku, który. Musiał opuścić ojczyznę, aby... oddaleć się w dalekim świecie, ale nigdy, nigdy nie zapomniał o swoich korzeniach. Muszę wam powiedzieć, że podczas tego krótkiego pobytu.

Słyszałem język polski w Australii, spotkałem nawet jednego pana, którego żoną jest Polka, to było w katedrze świętego Stefana. Wszedłem do tego kościoła i zapytałem, czy mogę filmować. Wtedy pan zapytał, skąd jestem, bo od razu usłyszał mój obcy akcent. Ja mówię z Polski, a on Dzień dobry, witamy. Okazało się, że potrafił trochę mówić po polsku, a jego Pochodzi z zamościa bardzo miłe spotkanie. Teraz bardzo chętnie usłyszałbym kogoś z Australii, bo wiem, że słuchacie mnie.

Mam nadzieję, że po tym odcinku zainspirujecie się i wyślecie do mnie swoje nagrania. Tymczasem z ogromną przyjemnością posłuchamy. Kirka ze stalów zjednoczatek. Zapraszam bardzo serdecznie. Posłuchajmy nagranie od Kirka. Cześć Piotr, mam imię Kirk, jestem Amerykaninem, mieszkam w Niemczech, ale często pracuję w Polsce. Uczcie polskiego od około 4 lat, nie mam polskiej rodziny, nie mam polskich korzenie. To mój pierwszy raz z językiem słowiańskim.

Na počánku próbávam tvoje podcasty, ale to bylo dla mě trole trudné. Rak temu spróbowałem jeszcze raz i nie to było trudne zabawne jak to działa. Bardzo lubię twoje podcasty, są bardzo, bardzo pomocne i bardzo interesujące. Zapisałem się do twojego klubu VIP, chciałem wszystkie wcześniejsze podcasty. chcę również wspierać twoją pracę. Jesteś świetnym przewodnikiem po polszej, polskiej kulturze, polskiej historii, polskiej literaturze itd.

Jesteś też trochę filosofem. Bardzo podoba mi się podcast o stoicyzmie. Okej, to tyle za dziś. Dziękuję jeszcze raz, szymasie i do zobaczenia. Pa-pa. Dziękuję za miłe słowa. Kirk mówi o tym, że po roku zrobił postępy i rozumie, co mówię w podcaście. Oczywiście, tak to działa. Robimy postępy, jeśli słuchamy, czytamy. Nasze umiejętności poprawiają się. Kirk mówi, że wstąpił do klubu VIP, bo chciał posłuchać również

starszych podcastów. Myślę, że to jest doskonały wybór, oprócz starszych podcastów w klubie VIP. Znajdziecie mnóstwo materiałów. Na przykład, teraz opowiadam wam Polską największą epeję narodową, najważniejszą książkę, czyli A Dababickevicha. Czytam tej książki. To byłoby po pierwsze А по друге-то Co jest napisane w każdej księdze w Części. Myślę, że to jest bardzo ciekawa opowieść. ginącym świecie szlacheckim. Jak tylko skończę, opowiadać. Australia power. To jest wszystko!

Razem oglądamy stare filmy, razem czytamy książki, wyjaśniam Wam każde z w tych książkach jestem Zidia Mami. Budostwa, budostwa. Wejdźcie do moją strodę i zobaczycie, co tam jest. A jeśli chcecie przykładnie, Napiszecie do mnie im. I poprosicie o próbki kursów i klubu VIP. Kochani, to tyle na dziś. Jeszcze dziękuję wszystkim, którzy. Mam nadzieję, że ten dzisiejszy 505... Początek. bawić się z wami jeszcze Dziękuję również każdemu, kto wysłuchał dzisiejszego odcinku.

Aż do samego końca dziękuję za to, że jesteście. co robię sens. to, że могу делить себя с вами. Polskiego jest dla mnie. Ogromną radością, wa? Naprawdę najważniej. Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście i żeście. prawdziwą przyjemnością. 詞曲 李宗盛 Trzymajcie się zdrowo, dziękuję za dziś i zapraszam. Następnym razem. Cześć!

This transcript was generated by Metacast using AI and may contain inaccuracies. Learn more about transcripts.
For the best experience, listen in Metacast app for iOS or Android